Czy człowiek jest w stanie podjąć działania zwiększające grubość atmosfery, przynajmniej jednej z jej warstw i czy to by dało większą ochronę przed efektem cieplarnianym?
Czy człowiek jest w stanie podjąć działania zwiększające grubość atmosfery, przynajmniej jednej z jej warstw i czy to by dało większą ochronę przed efektem cieplarnianym?
Odpowiadając na pierwszą część pytania, w zasadzie już od długiego czasu (świadomie lub nie) zwiększamy „grubość” atmosfery, a dokładniej – zawartość gazów cieplarnianych, właśnie poprzez emisje prowadzące do efektu cieplarnianego. Przykładowo, zawartość dwutlenku węgla w powietrzu zwiększyła się z około 280 ppm (cząstek na milion) z epoki przedindustrialnej do około 420 ppm obecnie. Podobnie zawartość metanu – z około 0,5 ppm w epoce przedindustrialnej do około 1,9 ppm obecnie.
Czy możemy jednak swoimi działaniami (emisjami innych cząstek) doprowadzić do efektywnej redukcji ocieplenia klimatu? Okazuje się, że nie tylko możemy, ale nawet cały czas to robimy (choć nie są to działania nakierowane na ten cel). Otóż, w wyniku przemysłowych procesów spalania, do atmosfery są także emitowane aerozole. Aerozole dzielą się na cząstki stałe – np. sadza, pyły – i ciekłe – np. kropelki kwasów. Okazuje się, że podczas gdy gazy cieplarniane prowadzą do ocieplenia klimatu, aerozole powodują jego ochłodzenie. Szacuje się, że antropogeniczne emisje aerozoli efektywnie redukują aż o 1/3 efekt wynikający z gazów cieplarnianych, tzn., operując na przybliżonych wartościach, podczas gdy antropogeniczne gazy cieplarniane ogrzały klimat o około $1,5 ^{\circ} C$, to aerozole ochłodziły o około $0,5 ^{\circ} C$. Efekt ten jest widoczny choćby na terenie Polski – tutaj z kolei od około 30 lat znacznie zredukowaliśmy ilość emitowanych zanieczyszczeń, doprowadzając jednak do (paradoksalnie) jeszcze silniejszego ocieplania.
Dlaczego aerozole ochładzają klimat? Przede wszystkim odbijają część promieniowania słonecznego, redukując ilość promieniowania dochodzącego do powierzchni Ziemi (efekt bezpośredni). Ponadto, prowadzą do powstawania chmur (efekt pośredni). Chmury niskie mają wysokie albedo i też odbijają część promieniowania słonecznego. Dlatego uważa się, że emisje aerozoli mogłyby być skutecznym sposobem na walkę z ociepleniem klimatu.