Co sprawia, że atmosfera Ziemi ma warstwy?

Pytanie

Pyta Łukasz

Co sprawia, że atmosfera Ziemii ma warstwy, które nazwaliśmy troposferą, stratosferą, itd.?Dlaczego jedne składniki atmosfery nie przekraczają znacząco pewnych granic (para wodna raczej nie wznosi się ponad troposferę), a inne swobodnie się mieszają – np. freony jakoś dotarły do ozonosfery. Czy istnieje proces zmieszania atmosfery aby miała ona w miarę jednorodny skład i właściwości fizyczne takie jak np. liniowy spadek temperatury wraz z wysokością (może wybuch ogromnego wulkanu, upadek asteroidy)?

Odpowiedź

Odpowiada Szymon Klapinski

  1. Co sprawia że atmosfera Ziemi ma warstwy?

Głównym czynnikiem sprawiającym że atmosfera ziemi ma warstwy są procesy radiacyjne powiązane z pionowym rozmieszczeniem gazów. Wyróżniamy warstwy:

  1. Troposfera – Ziemia jest nagrzewana przy powierzchni a jednocześnie cząstki powietrza w tej warstwie emitują promieniowanie ochładzając się (nic tu nie absorbuje promieniowania słonecznego). Ciepło jednocześnie jest przenoszone od powierzchni Ziemi mechanizmem konwekcji. Mamy średnio liniowy gradient –6,5 °C/km.
  2. Stratosfera – temperatura rośnie tutaj ze względu na pochłanianie części promieniowania UV przez ozon. Między stratosferą a troposferą mamy warstwę inwersyjną która skutecznie blokuje konwekcję.
  3. Mezosfera – Nie ma tu cząstek, które by dodatkowo absorbowały promieniowanie słoneczne, dlatego temperatura spada z wysokością.
  4. Termosfera – Znajduje się blisko granicy z przestrzenią kosmiczną: tutaj tlen i azot pochłaniają część wysokoenergetycznego promieniowania UV i rentgenowskiego, co sprawia, że temperatura rośnie z wysokością.

Istotne tutaj jest właśnie pochłanianie promieniowania słonecznego przez cząsteczki powietrza. Mimo że tlen i azot są równomiernie wymieszane, to głównie pochłaniają w termosferze ponieważ niżej ten efekt ulega już wysyceniu. Z kolei ozon jest innym związkiem, który pochłania promieniowanie tam gdzie jest go najwięcej – czyli w warstwie ozonowej.

2. Co sprawia że niektóre składniki nie są jednorodne z wysokością?

W atmosferze mamy homosferę (do około 80- 90 km), w której procesy mieszania (turbulencja, dyfuzja) skutecznie zapewniają stały skład głównych gazów z wysokością. W heterosferze powyżej mamy już z kolei ułożenie „lżejsze wyżej, cięższe niżej”. Inaczej się to przedstawia w kontekście gazów śladowych – zazwyczaj ich nierównomierne rozmieszczenie jest wynikiem reakcji chemicznych zachodzących w atmosferze a w przypadku pary wodnej – kondensacji.

a) Azot, tlen, argon i dwutlenek węgla – w przybliżeniu jednorodne w homosferze.

b) Para wodna – w troposferze gwałtowny spadek z wysokością ze względu na powstawanie chmur (kondensacja i opad). Powyżej troposfery mała ilość pary wodnej przedostaje się wyżej i ma już dosyć jednorodną zawartość z wysokością. To nie jest tak, że w ogóle się nie wznosi ponad troposferę, po prostu wznosi się bardzo mała ilość oraz znacznie wolniej niż w troposferze (w troposferze turbulencja i konwekcja – szybkie mieszanie, powyżej głównie powolna dyfuzja)

c) Freony – podobnie jak powyżej, szybkie mieszanie w troposferze i powolniejsze wyżej. Freonów nie ma już natomiast powyżej stratosfery ze względu na rozbicie ich przez promienie UV i reakcje z ozonem.

d) Ozon – powstaje w stratosferze ze względu na reakcje między tlenem a promieniowaniem UV. Czemu tutaj? Ponieważ są do tego odpowiednie warunki (ciśnienie, ilość zderzeń cząstek, promieniowanie UV)

e) Metan – w troposferze dobrze wymieszany, ale wyżej ze względu na reakcje chemiczne ilość spada – reaguje z rodnikami hydroksylowymi pośrednio produkując też parę wodną i ozon.

3. Czy jakiś proces mógłby znacząco zmienić strukturę atmosfery?

Na jednorodny skład i liniowy spadek z wysokością raczej nie ma szans, ponieważ aktualna stratyfikacja wynika z czystej fizyki: ogrzewanie przy powierzchni + absorpcja promieniowania przez różne gazy. Natomiast typowa stratosfera wynika z obecności tlenu i produkcji ozonu, i hipotetycznie mogłaby zostać „usunięta”.

a) Wybuch wulkanu – generalnie duże erupcje powodują chwilowe przerwanie granicy troposfera / stratosfera (tropopauzy) i wyrzucenie do stratosfery aerozoli. „Ogromna” erupcja mogłaby doprowadzić do wyrzucenia do stratosfery znacznej ilości chloru, który reagowałby z ozonem niszcząc go. Mogłoby to doprowadzić do zmiany struktury stratosfery i zamienić warstwę ozonu na warstwę aerozoli siarczanowych z wybuchu. Warstwa aerozoli siarczanowych mogłaby z kolei sprawić ogrzewanie tej warstwy zamiast powierzchni – efekt „zimy nuklearnej” i zahamowanie konwekcji.

b) Asteroida – podobne efekty jak przy wulkanie + chwilowa reorganizacja warstw atmosfery.

c) Asteroida około > 50 km (większa niż ta z czasów dinozaurów) – Ziemia straciłaby atmosferę i wrócilibyśmy do pierwotnej atmosfery wulkanicznej z azotem, dwutlenkiem węgla, metanem – wtedy mielibyśmy dwie proste warstwy – troposferę i termosferę i dosyć jednorodny skład.

d) Całkowite zniszczenie warstwy ozonowej prze inne hipotetyczne procesy – mogłoby doprowadzić do zaniku stratosfery.