Strona głównaPytania → Czym jest cięcie/linia Heisenberga („Heisenberg’s...

Czym jest cięcie/linia Heisenberga („Heisenberg’s cut”) i cięcie/linia Kartezjusza?

Pytanie

Pyta Agnieszka

Co to jest cięcie/linia Heisenberga („Heisenberg's cut”) i jak się je odróżnia od cięcia/linii Kartezjusza? Jak się je opisuje naukowo (przy pomocy równań)?

Odpowiedź

Odpowiada dr hab. Piotr Sułkowski

Cięcie/linia Kartezjusza  pojawiła się w filozofii Kartezjusza w kontekście zagadnienia umysłu/duszy („res cogitans”) i materii/ciała („res extensa”) – oraz pytania, gdzie przebiega granica między tymi pojęciami. Począwszy od XVII wieku problematyka ta stała się istotnym działem filozofii, o czym pokrótce przeczytać można tutaj. Zagadnienie to opisują naukowo różni filozofowie przy użyciu wielu mądrych słów (vide: okazjonalizm, monizm, paralelizm, etc.); jednakże fizyka nie zajmuje się takimi problemami i żadne równania tego zagadnienia nie opisują (w szczególności fizyka nie opisuje obiektów takich jak dusza…). Warto natomiast wspomnieć przy tej okazji, że istnieje dział fizyki zwany neurofizyką, poświęcony m.in. fizycznym podstawom działania mózgu (ale nie filozofii Kartezjusza…).

Z kolei pojęcie cięcia/linii Heisenberga pojawia się w filozoficznych rozważaniach dotyczących mechaniki kwantowej, w szczególności rozróżnienia pomiędzy obiektami klasycznymi i kwantowymi, czy też kwestii pomiaru kwantowego obiektu przez klasycznego obserwatora. Dyskusje filozoficzne na ten temat są zacięte i pojawiają się w nich jeszcze mądrzejsze słowa, natomiast same równania już nie. Tym niemniej, w fizyce problem granicy między obiektami kwantowymi i klasycznymi można ściśle sformułować i opisać równaniami (choć w tym kontekście raczej nie używa się określenia „linii Heisenberga”); z fizycznego punktu widzenia zmiana charakteru z kwantowego na klasyczny zachodzi podczas tzw. „dekoherencji”, a pewne związane z tym zjawiskiem równania (wyrażające różnicę pomiędzy kwantowymi i klasycznymi prawdopodobieństwami zajścia pewnych zjawisk) można znaleźć tutaj. Temu zagadnieniu poświęcony jest też m.in. artkuł Wojciecha Zurka.