Wiek Wszechświata jest wielkością wyznaczaną pośrednio. W oczywisty sposób nikt nie włączył stopera w momencie Wielkiego Wybuchu (to wydarzenie przyjmujemy jako początek Wszechświata) i nie mierzył czasu do tej pory… a przynajmniej nie mamy z taką osobą kontaktu. 😉
Sposobów na oszacowanie wieku Wszechświata jest kilka. Jeden z nich opiera się na mikrofalowym promieniowaniu tła. Promieniowanie tła to pozostałości gorącego Wszechświata w jego wczesnej fazie rozwoju, która sugestywnie nazywana jest: gorący Wszechświat. Jednak odbierane przez nas promieniowanie to fotony, które odpowiadają promieniowaniu ciała doskonale czarnego o temperaturze zaledwie 2,7 K, czyli około -270$^o$C. Jak to możliwe? Tłumaczy to model rozszerzającego się Wszechświata i kosmologiczny efekt Dopplera. Wszechświat rozszerza się, co zmierzono na podstawie badania właśnie tak zwanego redshiftu czy też przesunięcia ku czerwieni światła z odległych galaktyk, które opisuje efekt Dopplera. To rozszerzanie powoduje, że światło, które zostało wypromieniowane w odległych przestrzennie i czasowo zakątkach Wszechświata dociera do nas przesunięte ku czerwieni, czyli z wydłużoną długością fali. To przesunięcie oznaczamy na podstawie wzoru: $$z=\frac{\lambda_o}{\lambda_e}-1,$$gdzie $\lambda_o$ oznacza obserwowaną długość fali a $\lambda_e$ długość fali emitowanej. Większym wartościom z odpowiada więc większe przesunięcie ku czerwieni i wyższy wiek. Na tej podstawie szacuje się także wiek obserwowanych galaktyk. Szacowanie wieku Wszechświata jest dość skomplikowane, ale na podstawie danych obserwacyjnych zinterpretowanych za pomocą modelu modelu Lambda-CDM wiek ten oszacowano na około 13,8 miliarda lat. Obserwowane najstarsze gwiazdy potrafią być bardzo zbliżone wiekiem, ale nie przeczą w naszym rozumieniu temu wynikowi.
Istnieją także inne modele tłumaczące w inny sposób dane, które do tej pory zebraliśmy chociażby na temat promieniowania tła, lecz żaden nie uzyskał takiej aprobaty i nie wyznacza wieku Wszechświata tak dokładnie.
Jeśli chodzi o odkrycie galaktyki Maisie’s i jej wiek, to jest to decyzja związana z tym, czemu bardziej ufamy. Modelowi opartemu na Ogólnej Teorii Względności, która do tej pory okazywała się doskonale przewidywać wyniki eksperymentów, czy też modelowi dotyczącemu ewolucji galaktyk. Sam autor odkrycia – Steven Finkelstein twierdzi, że to modele dotyczące ewolucji galaktyk nie dają dokładnych przewidywań. O samej galaktyce Maisie’s spodziewano się, że będzie ciemniejsza oraz że produkcja gwiazd w niej będzie znacznie wolniejsza. Okazało się inaczej i tata Maisie (czyli dziewczynki, na której cześć nazwał galaktykę w dniu jej dziewiątych urodzin) twierdzi, że to dobry punkt wyjścia do reformułowania tych drugich.
Warto też zaznaczyć, że nasze badania stają się coraz bardziej dokładne. Galaktyka Maisie’s została odkryta i zbadana dzięki teleskopowi Jamesa Webba i jako jedna z pierwszych przebadana nowymi metodami. Na ich podstawie stwierdzono również nieprawdziwość wstępnych przewidywań dotyczących innej galaktyki i przesunięcia ku czerwieni odpowiadającemu 250 mln lat po Wielkim Wybuchu. Ostatecznie stwierdzono jednak wielkość z=4,9. Dla porównania Maisie’s charakteryzuje się z=11,4.
Ostatecznie niczego nie stwierdziliśmy ze stuprocentową pewnością i może okazać się, że następne odkrycia zmienią nasze spojrzenie na te tematy. Jednak odkrycie jednej galaktyki posiadjącej inne cechy od takich, jakich się spodziewano, nie zmieni od razu przyjmowanego wieku Wszechświata. Nie możemy po prostu skalować tej wielkości zapominając o modelach, które do tej pory nie dały powodów do ich odrzucenia.